III runda RMPST – Gorzów Wlkp.

Pierwszy czerwca to radosna data dla wszystkich dzieci. Działacze Automobilklubu Gorzowskiego uznali jednak, że także dorosłym należy się tego dnia odrobina przyjemności. Dlatego właśnie w Dzień Dziecka zorganizowali kolejną rundę Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych.

Gorzów to miejsce o silnych „terenowych” tradycjach. Już od kilku lat nieprzerwanie, rozgrywana jest tutaj co najmniej jedna eliminacja RMPST, stąd wywodzi się wielu mocnych zawodników, którzy niejednokrotnie zapewniali swojemu klubowi mistrzowski tytuł. Dlatego wielu kibiców z chęcią przyjeżdża obserwować zmagania na tutejszych poligonach.

W obecnym sezonie na starcie, który odbywał się z placu Grunwaldzkiego, niemal w centrum miasta, stawiły się 24 załogi. Oprócz przewidzianych w regulaminie klas O1, O2 i MT, kilka aut startowało w KJST, czyli „terenowej szkółce”, gdzie jechać można było całkowicie seryjnym samochodem, nie wyposażonym nawet w klatkę bezpieczeństwa.

Pierwszy Odcinek Specjalny ulokowano w bardzo dobrze już znanym miejscu – na torze motocrossowym nad Wartą. Jest to ciekawa próba, łącząca kilka różnych elementów: trawę, piach, górki i błoto, a poza tym znajdująca się jeszcze właściwie w mieście, przez co zwykle gromadzi sporą publikę. Pozostałe OS-y nie były już tak oblegane ze względu na gorsze położenie i mniej ciekawą trasę. Próby te były bardzo szybkie – z długimi i względnie równymi prostymi, gdzieniegdzie tylko „wyhamowywanymi” przez ostre zakręty.

W połowie rajdu organizator przewidział czas na serwis aut i przerwę komasacyjną, przy wjeździe na którą wiele załóg spotkał sromotny zawód. Okazało się, że na jednej z „dojazdówek”, które zawodnicy powinni jechać wyznaczoną wcześniej drogą, znajdował się tajny Punkt Kontroli Przejazdu. Obsadzający go komisarze mieli za zadanie odnotowywać w karcie drogowej obecność na PKP. Brak takiego wpisu stwierdzono u ośmiu załóg i niestety, musiały się one pogodzić z biernym obserwowaniem pozostałej części rajdu, jako że regulamin przewiduje w takim wypadku wykluczenie. Najbardziej dotknęło to Wojtka Kozińskiego i Wojtka Wojtczaka, którzy do tego momentu prowadzili w rajdzie i mieli duże szanse na wygraną, ale oczywiście pozostali pechowcy także byli niezadowoleni.

Ostatecznie zwyciężył, powracający po kilkuletniej przerwie na rajdowe trasy, Piotr Małuszyński, jadący z Jackiem Czerwińskim Nissanem 3800cm. Niecałe 4 punkty gorsi okazali się Paweł Oleszczak z Mariuszem Milewskim, o których drugiej pozycji zaważyły spóźnienia na Punkty Kontroli Czasu. Trzecie miejsce, także z niewielką stratą do triumfatorów, zajęli zwycięzcy poprzednich rund – Dariusz Andrzejewski i Piotr Binaś. Najsilniejsza załoga gorzowskiego klubu, Stanisław Lisowski z wnukiem Tomaszem, przyjechała dopiero jako czwarta.

Następna eliminacja RMPST odbędzie się, wbrew wcześniejszym ustaleniom, dopiero 6 lipca w okolicach Sulejówka pod Warszawą. Więcej informacji można uzyskać w Automobilklubie Polskim, pod numerem telefonu 0-..-22 652-81-12.

 

Piotrek Lisicki