Zapowiedź sezonu RMPST 2002

 

Końcowe odliczanie

 

Blisko półroczna przerwa między sezonami minęła w okamgnieniu. Emocje z ostatniej ubiegłorocznej rundy we Wrocławiu jeszcze nie opadły, a już kolejny sezon za pasem. Przedstawiamy dziś informacje istotne dla kibiców oraz osób planujących rozpocząć starty w tej niezwykle widowiskowej dyscyplinie.

 

Zmiany w regulaminie

Regulamin RMPST sprawia, iż rajdy te w sposób znaczący wyróżniają się z grona innych imprez sportowo-terenowych. Z jednej strony jest on miejscami wymagający i surowy, ale z drugiej – wprowadza element stabilności, dba o bezpieczeństwo widzów i załóg oraz pozwala na sprawiedliwą rywalizację. Należy pamiętać, że ideą RMPST jest rozegranie całego cyklu rajdów według jednolitych zasad. Jego formuła jest efektem kilkuletniej ewolucji i bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach. Pomimo to corocznie następują w nim pewne zmiany. W roku 2002 zmienią się zasady obliczania taryfy. Od teraz taryfa będzie oznaczała czas naliczany na OS-ie na podstawie najlepszego wyniku załogi, która ukończyła rajd w danej klasie, doliczając do niego 50 procent tego wyniku, a nie 100 procent, jak to było dotychczas. Takie rozwiązanie ma w założeniu umożliwić odrobienie strat tym załogom, które popełniły błędy karane taryfami. Postarano się również wydłużyć rajdy, zalecając organizatorom, by łączna długość OS-ów w Rundzie wynosiła minimum 15 kilometrów. Zapoznanie się z trasą ma, zgodnie z zaleceniem, odbyć się w dniu zawodów pieszo. Oznacza to rezygnację z praktykowanego dotąd „objazdu trasy” na dzień przed rajdem, który nie sprawdził się w ubiegłych sezonach (często dochodziło do zmiany trasy w ostatnim momencie, przez co zawodnicy mieli problemy z jazdą według notatek). Jednocześnie wydłużono limit czasu na zapoznanie się z trasą do 20 minut na kilometr jej długości (wcześniej – 15 minut). Niestety jedną z bolesnych zmian jest również wzrost kosztu wpisowego do 300 zł za rajd. Jest to kwota wysoka, jeśli weźmie się pod uwagę, że długość trasy rajdu nie przekracza zwykle 100 kilometrów, i zarazem niska, gdy uwzględnimy, iż za tę cenę występujemy w imprezie odznaczającej się relatywnie wysokim poziomem sędziowskim i organizacyjnym.

 

Klasy

Nadal będą obowiązywać dotychczasowe klasy: O1 (otwarta pierwsza - dla samochodów o pojemności silnika do 2500 cm3), O2 (otwarta druga - pojemność silnika powyżej 2500 cm3) oraz klasa P (popularna). Do startu w klasach „otwartych” dopuszcza się samochody o dowolnym zakresie przeróbek, których konstrukcja nie koliduje z wymogami Prawa o Ruchu Drogowym. Samochody z klasy P to wyprodukowane seryjnie przed 1985 rokiem takie auta jak: Willis, Ford GP, Gaz 67 i 69, Muscel, Aro, UAZ, Tarpan oraz VW Iltis. Dopuszcza się przy tym zmianę kształtu nadwozia ze względu na zabudowę silnika oraz jego osprzętu, a także wymianę podzespołów jezdnych oraz elementów nadwozia pomiędzy poszczególnymi markami (włącznie z zastosowaniem silnika S-21). W części technicznej wprowadzono jedno nowe zalecenie – wyposażania samochodów w systemy gaśnicze podobne do tych stosowanych w zwykłych rajdówkach.

 

Zawodnicy

Jeśli potwierdzą się krążące w rajdowym świecie informacje, w nadchodzącym sezonie należy się spodziewać niezwykle interesującej walki. Na ile sprawdzą się nasze przypuszczenia, to okaże się już na pierwszej rundzie. Na pewno jednak wiele załóg już przygotowuje nowe, bądź mocno przerabia dotychczasowe auta. Zima jest bowiem okresem, gdy można wreszcie dokonać dawno zaplanowanych zmian w samochodach, a dopiero teraz udaje się na to znaleźć trochę czasu.

Mocno szykuje się ścisła czołówka. Mistrz Polski Bogdan Kostecki planuje zainstalować ponad trzystukonny silnik w swym Roverze. Lisowski i Koziński nadal dopracowują i tak już doskonałe konstrukcje swych maszyn. Andrzejewski wprowadza dalsze zmiany w swym Wranglerze, co powinno zaowocować odchudzeniem i lepszym wyważeniem auta, ale spowoduje prawdopodobnie zmianę jego klasycznego wyglądu. Będziemy również świadkami wielkiego powrotu dawnego Mistrza Polski – Piotra Małuszyńskiego (Nissan Patrol), a być może również Mariana Treli (SAM). Jednym z czarnych koni sezonu może okazać się Tomasz Męzia, który przygotowuje bardzo mocny samochód. O zwycięstwa powinni również walczyć: Dębski (Mercedes z nowym silnikiem V8), Laskowski (Mercedes G 3200), Rzeczotka (Pajero), Flaga (Karaluch), Zając (Mercedes G 3200). Niestety w tym roku prawdopodobnie nie wystartuje kilka znanych załóg w tym m.in. Wasiak, Najwer oraz Rosiak.

W klasie O1 aktualny Mistrz Paweł Oleszczak szykuje się do obrony tytułu. Będzie musiał odpierać ataki całej ligi samochodów wyposażonych w silniki BMW. Na jej czele będzie na pewno Szwagrzyk, którego Mercedes G właśnie otrzymuje nową karoserię. W identyczne silniki będą wyposażone ponadto Wranglery Dzioba oraz Mroza, znanych ze startów w ubiegłym sezonie w klasie MT oraz UAZ Urbaniaka. Na pewno ujrzymy również Dudziaka na znanym Mad Buggy oraz Nowakowskiego, z nowym silnikiem w swej Toyocie. Dalszą walkę zapowiada Kozdra na Celice. Większość sezonu powinien zaliczyć w tym roku Kaczmarczyk na SAM-ie (silnik Audi turbo). Nasza załoga (Tomasz i Patryk Łoszewscy) również szykuje nowy samochód, jednak jego debiut nastąpi dopiero pod koniec sezonu. Do tego czasu nadal będziemy się ścigać Gazem.

Trudno ocenić frekwencję w klasie P oraz MT. W tej pierwszej, kilka osób planuje swe starty pod warunkiem, że będzie zbierała się klasa. Być może znów ujrzymy dawnego Mistrza Polski – Czecha Jaroslava Buchara na UAZ-ie. Wystartuje być może również Bartosz Dulemba na Gazie. W klasie MT powinniśmy w tym roku zobaczyć kilka załóg znanych do tej pory głównie z rajdów przeprawowych i turystycznych, w tym m.in. Macieja Chełmickiego oraz Sławomira Czerwika.

 

Patryk Łoszewski

Patryk_Loszewski@poczta.onet.pl

 

*Tekst pochodzi z magazynu „OFF-ROAD PL”, który będzie na bieżąco relacjonował przebieg mistrzostw.

 

Szczegółów na temat zasad przygotowywania samochodów, rozgrywania rywalizacji, wymaganego wyposażenia itp. należy szukać w Regulaminie RMPST na sezon 2002. Informacjami służy również autor.